Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Post na długie wieczory i długie noce

Ale najpierw klimacik: My name is human

Pomyślmy o ciepłym wieczorze w Kalifornii, który spędzasz na jeździe pustą drogą po pustyni. Jest jak w filmach. Przed tobą droga, za tobą drogą, zachodzące słońce i wyschnięta ziemia po horyzont. W oddali widać jakieś góry, pozostawione tam, gdzie Grand Canyon. Nie masz konkretnego celu podróży. Jedziesz, bo samo to sprawia ci przyjemność. Otacza cię cisza i warkot silnika. Nic nie jest ważne. Tylko ty, przestrzeń i droga. Donikąd nie zmierzasz i nigdzie nie dążysz. Twoim celem jest moment. Dana chwila, nieuchwycona na żadnym obrazku, które delikatnie wyryła już swój ślad w twojej pamięci. Twoja chwila. Twoja i otaczającej cię natury. Ale milcząca natura nie zdradzi sekretu. To wasz moment.



Robi się ciemno. Słońce już zaszło, zmieniła się sceneria, teraz jedziesz przez środkową Europę, wśród gór i przemysłowych miast, a na chmurach odbija się odcień miejskiego oświetlenia i zgaszonego słońca. Wspinasz się samochodem po krętych drogach po pagórk…

Najnowsze posty

Kiedy politycy nas zabiją? O szczycie klimatycznym w Katowicach.

Tak, Matko Naturo, jesteśmy szczęśliwi. Dlaczego pytasz?

Incipit (letnich nocy)

Kiedy dopadnie nas przeszłość?

Sklepy cynamonowe w maturalnym podsumowaniu

Papugi w centrum Wrocławia! Wrocław taki piękny!

Koty!

Paraliż

O feminizmie

Panika